Dziadku, wiejemy!

Dziadku, wiejemy!

BAZA FILMÓW FILMY PREMIERY I ZAPOWIEDZI

Polskie kino familijne od lat zmaga się z wyzwaniem tworzenia filmów, które przyciągną zarówno dzieci, jak i dorosłych, oferując coś więcej niż tylko prostą rozrywkę. „Dziadku, wiejemy!”, wyreżyserowany przez Olgę Chajdas, to odważna próba wypełnienia tej luki. Ta pełna humoru, ciepła i wyobraźni opowieść o międzypokoleniowej więzi, przygodzie i radzeniu sobie z emocjami zadebiutowała 9 maja 2025 roku, zdobywając serca widzów w Kinie Wybrzeże i nie tylko. Czy jednak film spełnia pokładane w nim nadzieje? Przyjrzyjmy się tej szalonej podróży w poszukiwaniu legendarnego statku Światło Morza.

Fabuła: Szalona ucieczka i międzypokoleniowa magia

Trzy pokolenia na drodze

„Dziadku, wiejemy!” to historia, która rozpoczyna się w domu spokojnej starości, gdzie dziadek Jeremi (Jan Peszek) wywołuje chaos, ryzykując przeniesienie do szpitala psychiatrycznego. Jego córka Marta (Agnieszka Grochowska), choć z oporami, zabiera go do siebie, mimo że jego nieprzewidywalność i bujna wyobraźnia komplikują jej uporządkowane życie. Kluczową postacią jest Jagoda (Anna Nowak), 10-letnia wnuczka, która uwielbia dziadka i podziela jego zamiłowanie do fantazji. Gdy Jeremi odmawia życia pod dyktando rodziny, Jagoda inicjuje ich wspólną ucieczkę w poszukiwaniu mitycznego statku Światło Morza.

Przygoda z nutą fantazji

Podróż Jagody i Jeremiego to prawdziwy film drogi, pełen zwrotów akcji, humoru i nieoczekiwanych sojuszników. W pogoń za nimi ruszają zarówno przerażona Marta, jak i szajka złoczyńców pod wodzą ekscentrycznego bogacza Waldemara. Wisienką na torcie jest smok – animowany element, który dodaje historii odrobiny magii i surrealizmu. Fabuła, choć chwilami przewidywalna, błyszczy dzięki inteligentnemu scenariuszowi Emila Płoszajskiego, który zgrabnie łączy przygodę w duchu „Indiany Jonesa” z refleksją nad relacjami rodzinnymi, odpowiedzialnością i akceptacją siebie.

Reżyseria i styl wizualny: Olga Chajdas w nowej odsłonie

Od „Imago” do familijnej przygody

Olga Chajdas, znana z artystycznego i mrocznego „Imago”, zaskakuje, podejmując się kina familijnego. Jak sama przyznaje, inspirowały ją filmy z jej dzieciństwa, a jej celem było stworzenie „Indiany Jonesa dla najmłodszych” – i to jej się udaje. Chajdas z wyczuciem balansuje między humorem a powagą, traktując młodych widzów poważnie, co nadaje filmowi autentyczności.

Animacja i realizacja

Film wyróżnia się połączeniem zdjęć aktorskich z elementami animacji, szczególnie widocznymi w sekwencjach ze smokiem. Zdjęcia Bartosza Bieńka, kręcone m.in. w Srebrnej Górze, na rzece Bóbr i w zamku Karpniki, oddają malowniczość Dolnego Śląska, tworząc tło dla przygód. Animacje, choć nie tak zaawansowane jak w produkcjach Pixara, dodają uroku i podkreślają fantastyczny charakter opowieści. Muzyka autorstwa Smolika idealnie współgra z emocjonalnym tonem filmu, od lekkich, figlarnych motywów po wzruszające melodie.

Obsada: Plejada gwiazd i debiut Anny Nowak

Jan Peszek jako Jeremi

Jan Peszek w roli dziadka Jeremiego to prawdziwy skarb. Jego charyzma, energia i charakterystyczny błysk w oku sprawiają, że Jeremi jest zarówno szalonym buntownikiem, jak i czułym dziadkiem. Peszek, jak sam podkreśla, docenia scenariusz za jego inteligencję i autentyczność, co widać w każdej scenie.

Anna Nowak jako Jagoda

Debiutująca Anna Nowak w roli Jagody to objawienie. Jej naturalność i odwaga w duecie z Peszkiem tworzą serce filmu. Jagoda jest nie tylko uroczą buntowniczką, ale też symbolem dziecięcej wiary w marzenia, co czyni ją postacią, z którą łatwo się utożsamić.

Agnieszka Grochowska i inni

Agnieszka Grochowska jako Marta wnosi do filmu emocjonalną głębię, ukazując rozterki matki próbującej pogodzić troskę o córkę z trudną relacją z ojcem. W rolach drugoplanowych błyszczą Wiktor Zborowski, Włodzimierz Press i Michał Majnicz, dodając kolorytu i humoru. Młody Filip Tkaczyk również zasługuje na uznanie za swoją rolę.

Przesłanie: Rodzina, emocje i wyobraźnia

„Dziadku, wiejemy!” to więcej niż tylko przygodowa komedia. Film porusza tematy międzypokoleniowego zrozumienia, radzenia sobie z emocjami i znaczenia szczerości. Historia pokazuje, że nawet w trudnych relacjach rodzinnych można odnaleźć bliskość, jeśli tylko otworzy się serce. Dla dzieci jest to lekcja o odwadze i wierze w marzenia, dla dorosłych – przypomnienie o wartości wspomnień i więzi z bliskimi. Smok, choć fantastyczny, symbolizuje wyzwania, które można pokonać razem.

Humor i dynamika: Dla małych i dużych

Humor w filmie jest uniwersalny – od slapstickowych gagów, które bawią dzieci, po subtelne żarty dla dorosłych, często oparte na dialogach Jeremiego i Marty. Scena, w której Jagoda i Jeremi próbują przechytrzyć złoczyńców, wywołuje salwy śmiechu, a pościg z udziałem smoka to czysty kinowy dynamit. Przy 97 minutach film nie nuży, utrzymując żwawe tempo i równowagę między akcją a spokojniejszymi momentami.

Wady: Nie wszystko błyszczy

Mimo licznych zalet, „Dziadku, wiejemy!” ma swoje słabości. Animacje, choć urocze, czasem wydają się niedopracowane w porównaniu z zachodnimi produkcjami. Niektóre wątki, jak motyw złoczyńców Waldemara, mogłyby być bardziej rozbudowane, by uniknąć schematyczności. Dodatkowo, widzowie przyzwyczajeni do bardziej artystycznego stylu Chajdas mogą czuć lekki niedosyt głębi w pewnych momentach.

Dlaczego warto zobaczyć w Kinie Wybrzeże?

„Dziadku, wiejemy!” to idealna propozycja na rodzinny seans, szczególnie w kameralnej atmosferze Kina Wybrzeże. Bilety w cenie 18 zł (normalny) i 14 zł (ulgowy z KKM) są przystępne, a terminy od 9 do 22 maja (godz. 16:00) dają sporo możliwości. Film, dostępny z audiodeskrypcją przez aplikacje Audiomovie i Kino Dostępne, jest inkluzywny, co zasługuje na pochwałę. Malownicze plenery i dynamiczne sekwencje pościgu najlepiej wybrzmiewają na dużym ekranie, a emocjonalna historia zyska na intymności w mniejszym kinie.

Premiera filmu spotkała się z entuzjastycznym odbiorem – widzowie chwalą go za humor, wzruszenia i uniwersalne przesłanie. To pozycja obowiązkowa dla fanów polskiego kina i tych, którzy szukają filmu, który połączy pokolenia. Jak mówi Chajdas: „To film dla dzieciaków, które lubią słuchać opowieści dziadków, i dla rodziców, którzy udają, że nic ich nie rusza”.

0 0 głosy
Daj ocenę
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze